poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Wiejskie tradycje- skąd się biorą lniane nici.

Wiejskie tradycje- skąd się biorą lniane nici.

Oto kilka zdjęć i słów na temat tradycyjnej obróbki lnu włóknistego.


Len wysiewamy gdy tylko puszczą mrozy, w marcu, kiedy w lesie zobaczymy pierwsze białe zawilce- to najlepszy czas na wysiew lnu, nie straszny mu przymrozek, ani okazjonalny śnieg.
wysiany len


wschody
Ważne, by w tym pierwszym etapie wzruszać ziemię pomiędzy rzędami wysianego lnu. Pielimy też chwasty, by nie zagłuszyły delikatnych roślinek.

Len włóknisty- około miesiąc po wysiewie.

Piękna wiosenna pogoda da nam kwiaty już po dwóch  miesiącach.

kwitnący len

 Gdy ostatnie kwiaty jeszcze kwitną, zawiązują się już torebki nasienne

Len włóknisty


torebki nasienne lnu włóknistego
Gdy len osiąga "żółtą dojrzałość łodygi", czyli od dołu zielone łodyżki zaczynają nabierać żółtego koloru- rwiemy:). Len ma bardzo delikatny system korzeniowy, więc nie tniemy go (zwłaszcza ze korzonek to też włókno), a po prostu delikatnie wyrywamy.

Rwanie lnu
Len układamy od razu (zgodnie z rzędami, w których rósł) na polu. Zostawiamy go tu na jeden/ dwa dni, by łodygi stężały, czyli po prostu stały się twardsze.

tężenie lnu
 A stężeć musiały, by mogły sobie stać  i się suszyć. W czasie tego procesu niedojrzałe jeszcze wcześniej nasiona spokojnie sobie dojrzeją i będziemy mogli je pozyskać na przyszłoroczny siew. To jest etap, podczas którego możemy odetchnąć, bo już chwilowo nic nas nie goni. Czekamy do września na odziarnienie i roszenie.
suszenie lnu w snopkach
 Aby oddzielić włókno od paździerza musi się zadziać chemiczno-historyczna magia. Jak ktoś kiedyś na to wpadł- nie mam pojęcia, ale zadziałało:).
Na tym etapie musi zajść proces rozkładu kleju łączącego włókno z paździerzem. Dzieje się to albo poprzez moczenie lnu w wodzie, najlepiej płynącej rzece, by uniknąć nieprzyjemnego zapachu (ta metoda daje jaśniejsze włókno), albo rosimy len na trawie.
Roszenie- bo len moczymy na porannej rosie. Układamy go w rzędach i zostawiamy naturze, po dwóch tygodniach przekładamy na drugą stronę. W ten sposób na miesiąc mamy z głowy koszenie trawy, bo wszędzie leży len.

roszenie lnu

Wyroszony len suszymy i może sobie czekać aż do następnego roku do pracy na  międlicach i cierlicach. Te narzędzia służą do łamania łodyg lnu. Dzięki roszeniu, łatwo oddzielają się one od włókna i spadają na ziemię. To paździerz, od którego pochodzi nazwa miesiąca, w którym wykonywano te prace.


międlenie lnu
 Wymiędlony len czeszemy na czesalnicach. Fajna praca, tylko trzeba uważać, by nie wyczesać sobie rąk przy okazji. Czeszemy jak długie włosy, najpierw końcówki, idziemy w górę, aż całe pasmo będzie wyczesane i pozbawione paździerza. Na czesalnicach zostają nam krótkie włókna, pakuły, zaś w ręku najdłuższe pasma, najlepsze do przędzenia.

czesanie lnu
Przędzenie- len przędziemy na kołowrotkach lub wrzecionach. 

przędzenie

 GOTOWA LNIANA PRZĘDZA:)




piątek, 3 sierpnia 2018

42 młodych rzemieślników w Pracowni Rzemiosł Dawnych

Ach, cóż to był za dzień ❤.  Odwiedzili nas dziś pólkolonisci z Pogrodzia- Wioski Dzieci.
Pogoda nam dopisała (a mogłoby przeciez padac😂), pokazaliśmy skąd bierze się lniana tkanina, czyli jak len rośnie, jak wysuszony międlimy, potem czeszemy, jak go prząść na kolowrotkach, a na końcu tkać.
Tradycyjnie w zajęciach udział wziął kot🐱, wytrzymuje bowiem do 8 godzin glaskania dziennie.
Dziękujemy za udział w warsztatach i zapraszamy.













niedziela, 29 lipca 2018

Warsztaty podczas Dni Jakubowych w Tolkmicku

Warsztaty dawnego włókiennictwa.

W tym roku ponownie mieliśmy przyjemność prowadzenia warsztatów z dawnej obróbki roślin włóknistych, z przędzenia i tkactwa podczas Dni Jakubowych w Tolkmicku.
Podoba cudownie dopisała, spotkaliśmy zaprzyjaźnione Towarzystwo Naukowe Pruthenia, warsztat kaletniczy i innych rzemieślników.

Link do artykułu:Klik

Kilka zdjęć









środa, 25 lipca 2018

Średniowieczny placek z płaskurki- czyli warsztaty z dawnej kuchni.


W sąsiadującym z nami Rancho Łęcze- trwają półkolonie. Dzieci, prócz aktywności związanych z jazdą konną mają też możliwość wzięcia udziału w różnych warsztatach w naszej Pracowni Rzemiosł Dawnych.
Wczoraj zaczęliśmy od tego skąd się bierze mąka.



Dzieciaczki przekonały się, że nie pojawia się ona magicznie w sklepie:), a ktoś ją musi zrobić. I dopóki same nie mieliły ziaren płaskurki na kamiennych żarnach, nie wiedziały jaka to praca niegdyś musiała zostać wykonana, by można było zjeść np chleb.








Po wyprodukowaniu dostatecznej ilości mąki powstały piękne placuszki, na nich każdy sam ułożył swoje dodatki, a ostatnim etapem było wypieczenie 13 wypieków w piecu glinianym.







poniedziałek, 23 lipca 2018

Festiwal Kultury Pruskiej i Mazurskiej "Folwark Łupki"


Międlenie lnu, przędzenie na wrzecionach i kołowrotkach, tkactwo


to dziś robiliśmy w Łupkach podczas Festiwalu Kultury Pruskiej i Mazurskiej "Folwark Łupki".
Cały festiwal  super ciekawie zorganizowało Stowarzyszenie "Razem dla Łupek"
Wydarzenie było bardzo rzemieślnicze, a sposób zachęcenia dzieci do zapoznania się z historią, rzemiosłem, tradycjami i ogólnie dziełem własnych rąk- to jak dla nas strzał w dziesiątkę .
Każde dziecko miało do zdobycia różne sprawności, jak np. kaletnik, garncarz, piekarz, u nas uczyli się tkactwa i obróbki tradycyjnej roślin włóknistych.