Nasza tradycja to uczestnictwo w Jarmarku Jakubowym w Kętrzynie.
Choć mamy daleko, to z przyjemnością jedziemy bo spotykamy tu:
*wyczarowujacą to wszystko Dyrektor Muzeum - Martę
*Pawła i Martę z Garncarni
*Romka, czyli Pana Koszyczka
*Roksanę z ekipą z Węgorzewa
*Klaudiusza, którego ceramika jest z nami i w domu
*mistrza armaty🤪, który prawie strzelił w miłą parę gości😂
*rękodzieło, warsztaty, przysmaki
*klimat z każdym rokiem coraz fajniejszego i autentycznego wydarzenia.
A i my z pokazami dawnej obróbki roślin włóknistych.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)