poniedziałek, 20 lipca 2026

Lipcowe warsztaty DZIKA PRZĘDZA za nami.

 

DZIKA PRZĘDZA- warsztaty pozyskiwania nici z dzikich roślin: z pokrzyw, chmielu, igieł sosnowych.

 

Przędza z pokrzyw, nici z pokrzyw, nici z igieł sosnowych- brzmi ciekawie?

DZIKA PRZĘDZA- warsztaty pozyskiwania nici z dzikich roślin: z pokrzyw, chmielu, igieł sosnowych.

Zaczęłyśmy od zbioru pokrzyw oraz nauki przędzenia, jako takiego.
Po wełnie przyszedł czas na len, międliłyśmy, czesałyśmy, przędłyśmy
Dwa ostatnie dni warsztatów DZIKA PRZĘDZA były dla dziewczyn hmm.. wyzwaniowe
Przygotowanie i przędzenie pokrzyw oraz igieł sosnowych nie należało już do prostych.
Dobrze, że już zawiązałyśmy więzi, bo inaczej mogłaby która z uczestniczek mnie znielubić na amen, za takie zadania
*******
Dziękuję Wam, za bycie wspaniałymi kobietami, za wspólny czas, za trudy i śmiechy, za odkrywanie tego, co odkryto.
*******
Zobaczcie ile i jakie powstały przędze. Klimatu warsztatów nie oddadzą zdjęcia, ale uwierzcie, że było wybornie
*******
Mam szczęście robić to, co robię, bo to kocham.
Kromski & Sons dzięki za sprzęt
Jeśli jeszcze komuś zachciałoby się wziąć udział w sierpniowych warsztatach: OTO TU MOŻNA SIĘ ZAPISAĆ. 
 
































 
 
 

poniedziałek, 13 lipca 2026

Zakończyły się dwie edycje tegorocznych warsztatów "Zaklęte we włóknie"

Zakończyły się dwie edycje tegorocznych "Zaklęte we włóknie" (warsztaty przędzenia i tkania)


 

Warsztaty przędzenia i tkania za nami.

Dwanaście wspaniałych kobiet, które przywiodło tu, do Żerdna to COŚ. Ciekawość włókiennicza

Niestety wszystko, co dobre szybko się kończy.

I tak oto wczoraj zakończyła zajęcia już druga tegoroczna grupa uczestniczek warsztatów "Zaklęte we włóknie" prowadzonych przeze mnie (przędzenie) i przez Monikę Splotka (tkanie)
Miałyśmy słońce i wiatr, deszcz i falujące trawy, zieleń wszechobecną.
Jezioro, saunowanie, wspólne śpiewanie.
➡️ Wspólne zadania, śmiechy, koncentrację na swoich dłoniach, by dobrze przędły z moją pomocą, tkały z pomocą Moniki Splotka
Uczyłyśmy się gręplować i prząść wełnę, międlić, czesać i prząść len, tkać na ramce, bardku i w ogóle żadne tematy włókiennicze nie były mam obce
******
To ciekawe, że jesteśmy (prowadzące, uczestniczki) tak różne, mamy różne zawody, temperamenty, a jednak jest ta chemia, piękna NIĆ POROZUMIENIA między nami.
 
I z kilkoma z Was widzimy się na II Poziomie Dzikiej Przędzy
******
Dziękuję Wam oraz Monice Splotce za wspólne dni, a kołowrotkom od Kromski&Sons za doskonałe, jak zawsze, działanie.