Zakończyły się dwie edycje tegorocznych "Zaklęte we włóknie" (warsztaty przędzenia i tkania)
Warsztaty przędzenia i tkania za nami.
Dwanaście wspaniałych kobiet, które przywiodło tu, do Żerdna to COŚ. Ciekawość włókiennicza
Niestety wszystko, co dobre szybko się kończy
.
I tak oto wczoraj zakończyła zajęcia już druga tegoroczna grupa uczestniczek warsztatów "Zaklęte we włóknie" prowadzonych przeze mnie (przędzenie) i przez Monikę Splotka (tkanie)
Miałyśmy słońce i wiatr, deszcz i falujące trawy, zieleń wszechobecną.
Jezioro, saunowanie, wspólne śpiewanie.
Uczyłyśmy się gręplować i prząść wełnę, międlić, czesać i prząść len, tkać na ramce, bardku i w ogóle żadne tematy włókiennicze nie były mam obce
******
To ciekawe, że jesteśmy (prowadzące, uczestniczki) tak różne, mamy różne zawody, temperamenty, a jednak jest ta chemia, piękna NIĆ POROZUMIENIA między nami.
I z kilkoma z Was widzimy się na II Poziomie Dzikiej Przędzy
******
Dziękuję Wam oraz Monice Splotce za wspólne dni, a kołowrotkom od Kromski&Sons za doskonałe, jak zawsze, działanie.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)