
Tradycyjne rzemiosła. Nasza pracownia rzemiosła realizuje pokazy w zakresie ginących zawodów, dawnego rzemiosła- podczas targów, imprez, eventów- dla hoteli, urzędów, instytucji, muzeów. Zajmujemy się roślinami włóknistymi- od zasiewu, pielęgnacji i obróbki historycznymi narzędziami, przez ich przędzenie, aż po szycie. Gręplujemy i przędziemy też runo owcze. Zapraszamy również do nas na spotkanie z dawnym włókiennictwem.
wtorek, 15 kwietnia 2014
Wysiew nasion
Nasiona
Len otrzymałam w ramach wsparcia polityki proekologicznej
państwa z Instytutu Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich z Poznania.
Odmiana Modran ze zbioru 2013. Piękne kilogramowe opakowanie
nasion.
Trzy dni przed siewem zasypałam je zaprawą fungicydową..
mało to może odtwórcze, ale zdecydowałam, że nie mogę sobie pozwolić na
pożarcie siewek przez grzyba, jakąś zgorzel siewek, czy inne przerażające rzeczy wymienione na opakowaniu.
Postały w różowej zasypce i po trzech dniach zabrałyśmy się
z córką do pracy.
Wysiew
Len można siać wcześnie.
Mówi się, że już wtedy, gdy lasy zabielą się zawilcami gajowymi.
Odporny
na przymrozki len wyrośnie szybciej niż
chwasty i będzie również chroniony przed szkodnikami, które jeszcze nie
rozpoczną żeru ( ja na przykład mam pożerające wszystko ślimaki).
Zastosowałam siew rzędowy. Co około 15 cm są dwa rzędy nasion, następnie
miejsce na przejście i ponownie dwa rzędy oddalone o 15cm.
Wsparcie dla gleby
Jak wspomogłam glebę:
Rok wcześniej, jesienią przed głęboką orką nawiozłam obornika,
a przed siewem zaopatrzyłam się w mieszankę
potasu, azotu i fosforu (1 dawka azotu na + 2 dawki fosforu+ 3 dawki potasu).
Len włóknisty szczególnie mocno potrzebuje fosforu
(równomierne dojrzewanie) oraz potasu (zawartość włókna w łodydze oraz mniejsze
ryzyko wylegania)
Gdy (jeszcze dość mało zorientowana) zadzwoniłam do sklepu dla rolników poprosić o taką mieszankę-
człowiek, z którym rozmawiałam zamilkł na chwilę po wymienieniu przeze
mnie składników, po czym zapytał, czy będę budowała bombę :)
Gdzie będzie rósł len
Gdzie będzie rósł:
Ponieważ len nie jest zbytnio wymagającą rośliną jeśli
chodzi o glebę, doszłam do wniosku, że u mnie będzie mu w sam raz. Mam trochę
gliniastą, trochę piaszczystą ziemię, jakieś iły.
Jest też z górki, więc nie będzie stała woda, czego len
bardzo nie lubi.
Jesienią ubiegłego roku, na kawałku pod len i okoliczne
rośliny zrobiłam orkę. Z mojego trawnika powstało tym samym apokaliptyczne pobojowisko.
Wczesną wiosna, gdy puściły mrozy ponowna orka, było bronowanie i
jeszcze jakieś prace, które wyrównały ziemię i zapobiegły wysuszeniu ziemi
Jedyną obawą są
chwasty, ponieważ nie stosowałam żadnych herbicydów, żeby się ich pozbyć,
zostały jedynie zmielone w tym całym procesie. Wiem, czeka mnie sporo pracy zw.
z odchwaszczaniem, zwłaszcza, że to bardzo istotne dla rosnącego lnu.
a tak to wygląda z góry ( w oznaczonym ułożonym drewnem prostokącie będzie len):
Subskrybuj:
Posty (Atom)